Akatyst ku czci Męki Pańskiej

4044567393[1]Kondakion 1.
O Waleczny Hetmanie i Panie niebios i ziemi, widząc Ciebie Króla nieśmiertelnego wiszącym na Krzyżu, całe stworzenie się przemieniło, niebo się przeraziło i poruszyły się posady ziemi: my zaś niegodni, z wdzięcznością Twoją za nas mękę adorując, wraz z łotrem wołamy do Ciebie: Jezu, Synu Boży wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Ikos 1.
Uzupełniając chóry Aniołów, nie spośród Aniołów wybrałeś zastępstwo, lecz dla mnie, Bogiem będąc, stając się człowiekiem, człowieka, umarłego z powodu grzechów, życiodajnym ciałem i krwią Twoją ożywiłeś, przeto za tak wielką miłość Twą będąc wdzięczni, wołamy Ciebie:
Jezu Boże, miłości przedwieczna, do nas, z ziemi zrodzonych, łaskawie się przychylający;
Jezu, Miłości niezmierzona, do ludzi upadłych zstępujący,
Jezu, w ciało nasze przyobleczony i śmiercią Swoją śmierci panowanie obalający.
Jezu, przez Twe Boskie tajemnice nas przebóstwiający.
Jezu, przez Mękę i Krzyż Twój świat cały odkupujący;
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w królestwie Twoim.

Kondakion 2.
Anioł widząc Cię w ogrójcu Getsemańskim, do potu krwawego w modlitwie zmagającego się, stanął przy Tobie by cię wspierać, kiedy jako ciężar wielki grzechy nasze na Ciebie legły: Ty bowiem Adama zbłąkanego na ramiona wziąłeś i Ojcu przedstawiłeś, przeto z wiarą i miłością śpiewam Tobie: Alleluja.

Ikos 2.
Zamysłu niepojętego dobrowolnego Twego cierpienia żydzi nie zrozumieli: z tego powodu, gdy powiedziałeś szukającym Cię w nocy z pochodniami: Oto jestem, oni najpierw upadli na twarz, lecz potem związali Cię i powiedli na sąd: my zaś na drodze tej przypadając do Ciebie wołamy z miłością:
Jezu, Światłości świata, przez świat przewrotny znienawidzony:
Jezu, żyjący w świetle niedostępnym, przez władze ciemności ujęty.
Jezu, Synu Boży nieśmiertelny, przez syna zguby na śmierć wydany:
Jezu, w którym zdrady nie ma, przez zdrajcę zdradliwie całowany.
Jezu, darmo Siebie za wszystkich poświęcający, za srebrniki sprzedany:
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 3.
Wszechwiedzą Boskości Twej przepowiedziałeś trzykrotne zaparcie się ucznia: on zaś potem choć i zaparł się Ciebie z przysięgą, gdy ujrzał Cię na podwórzu arcykapłana, Pana swego i Mistrza, poruszony w sercu wyszedł precz i płakał gorzko: wejrzyj i na mnie, Panie, i poraź zatwardziałe serce moje, abym łzami swoimi zmył grzechy moje, śpiewając Tobie: Alleluja.

Ikos 3.
Będąc arcykapłanem na wieki według porządku Melchizedecha, stanąłeś przed niegodziwym arcykapłanem Kajfaszem, Władco i Panie wszystkich: Ty, Któryś z rąk sług swoich przyjąłeś męczeństwo, przyjmij od nas te oto słowa:
Jezu bezcenny, za cenę kupiony, nabądź mnie w swoje wieczne dziedzictwo.
Jezu, pragnienie wszystkich, przez Piotra z powodu lęku odrzucony, nie odrzucaj mnie grzesznego.
Jezu, Baranku wolny od złości, przez rozjuszone wieprze szarpany, uwolnij mnie od nieprzyjaciół moich.
Jezu arcykapłanie, Który ze Swoją krwią wstąpiłeś do Świętego Świętych, oczyść mnie od zmaz cielesnych.
Jezu związany, mający władzę wiązać i odpuszczać, odpuść moje ciężkie przewinienia.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 4.
Burzą chrystobójstwa dyszący żydzi, posłuchawszy ojca kłamstwa i mężobójcy od początku, diabła, odrzucili Ciebie – Drogę słuszną, Prawdę i Życie: my zaś Ciebie Chrystusa Bożą siłę, w Którym ukryte są wszelkie skarby mądrości i umiejętności, wyznając wołamy: Alleluja.

Ikos 4.
Piłat, usłyszawszy pokorne Twe mowy, jak zasługującego na śmierć wydał Cię na ukrzyżowanie, choć i sam zaświadczył, że winy w Tobie żadnej nie dostrzega: ręce swoje umył, lecz serce skalał; my zaś, dziwiąc się tajemnicy dobrowolnej Twej męki, ze wzruszeniem wołamy:
Jezu, Synu Boży i Synu Dziewicy, przez synów nieprawości umęczony:
Jezu, sponiewierany i obnażony, który obdarzasz pięknem polne kwiaty i ubierasz niebo w obłoki.
Jezu, nasycony ranami, któryś pięcioma chlebami pięć tysięcy nasycił:
Jezu, Królu wszystkich, któryś zamiast daniny miłości i wdzięczności okrutne męki przyjął.
Jezu, dla nas przez wszystek dzień raniony, ulecz rany dusz naszych:
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 5.
Boską krwią swą okryłeś się, przyodziany światłością jak szatą: wiem, wiem naprawdę z prorokiem, dlaczego czerwone są szaty twoje: to ja przez swe grzechy zraniłem Cię: Do ciebie, dla mnie zranionemu, wołam z wdzięcznością: Alleluja.

Ikos 5.
Boski mówca Izajasz, ujrzawszy Cię w duchu zelżywością i ranami pokrytego, w przerażeniu zawołał: „widziałem Go pozbawionego wyglądu i piękna”. My zaś na Krzyżu Cię widząc, z wiarą i zadziwieniem wołamy:
Jezu, który poniewieranie znosząc, człowieka chwałą i czcią koronujesz.
Jezu, na Którego Aniołowie spoglądać nie mogą, w policzek uderzony.
Jezu, w głowę laską uderzony, skłoń ku pokorze głowę moją:
Jezu, którego jasne oczy krew zamroczyła, odwróć oczy moje, aby nie widziały marności.
Jezu, któryś od nóg aż po głowę nie miał całego miejsca, scal i uzdrów mnie rozbitego i rozproszonego.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 6.
Głosicielem Twojej niewinności stał się Piłat, który zaświadczył przed narodem, że nie znalazł w Tobie niczego zasługującego na śmierć, lecz zawistnicy Twoi, jak dzikie bestie krew czując, zgrzytali zębami swymi, ukrzyżuj, ukrzyżuj Go, wołając: my zaś całując przeczyste rany twoje wołamy: Alleluja.

Ikos 6.
Zajaśniałeś Panie na widowisko i zadziwienie Aniołów i ludzi, gdy rzekł o Tobie Piłat: Oto Człowiek. Przyjdźcież, pokłońmy się sponiewieranemu dla nas Jezusowi, wołając:
Jezu, Stwórco i Sędzio wszystkich, przez stworzenie twoje sądzony i męczony:
Jezu, mądrości Dawco, któryś odpowiedzi szalonym nie dał.
Jezu, Lekarzu zranionych przez grzechy, daj mi lekarstwo pokuty:
Jezu, Pasterzu porażony, poraź biesy, które mnie kuszą.
Jezu, którego ciało zostało skruszone, skrusz serce moje bojaźnią Twoją:
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 7.
Chcąc człowieka z niewoli wroga uwolnić, ukorzyłeś się przed wrogami twoimi, Jezu, jak Baranek milczący byłeś na rzeź prowadzony, na całym ciele razy znosząc, abyś całego uzdrowił człowieka, wołającego: Alleluja.

Ikos 7.
Przedziwną wykazałeś cierpliwość, gdy żołnierze, wyszydzając Cię na rozkaz niesprawiedliwego sędziego, ranili ciało Twoje okrutnymi razy, że całe od stóp do głowy krwią było zaczerwienione, przeto ze łzami wołamy do Ciebie:
Jezu człowieka miłujący, przez człowieka cierniem ukoronowany.
Jezu, według boskości niecierpiętliwy, według człowieczeństwa cierpienia znoszący, aby nas z cierpień uwolnić.
Jezu, mój Zbawco, wybaw mnie, zasługującego na wszelka karę.
Jezu przez wszystkich opuszczony, Mocy moja, utwierdź mnie.
Jezu przez wszystkich zasmucony, Radości moja, rozwesel mnie.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 8.
Przedziwne i straszne Apostołom było ukazanie się przy Tobie Mojżesza i Eliasza na górze Tabor, gdy mówili o Twoim odejściu, którego dzisiaj dopełniasz w Jerozolimie: tam oglądali chwałę Twoją, tu zaś zbawienie nasze ujrzawszy, wołają: Alleluja.

Ikos 8.
Wszędzie przez żydów prześladowany, liczne z powodu mych grzechów, zniosłeś urągania i męki, Chryste: jedni Cię przeciwnikiem cesarza przedstawiali, drudzy jako złoczyńcę osądzali, inni zaś „weź Go i ukrzyżuj” wołali. Do przez wszystkich potępionego i na ukrzyżowanie prowadzonego Pana, z głębi duszy wzywamy:
Jezu, niesłusznie osądzony Sędzio nasz, nie osądzaj nas według uczynków naszych.
Jezu, pod Krzyżem z sił opadający, Mocy moja, w godzinę udręki i ucisku mego nie opuszczaj mnie.
Jezu, wzywający o pomoc do Ojca, wzór czynu ascetycznego mi dający, w niemocy mojej umocnij mnie.
Jezu, urągania doświadczający, Chwało moja, chwały Twojej nie pozbawiaj mnie.
Jezu, Obrazie najjaśniejszej hipostazy Ojca, przemień moje nieczyste i zamroczone życie.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 9.
Cała przyroda poruszyła się, widząc Cię na Krzyżu powieszonego: w niebie słońce promienie swoje skryło, ziemia zadrżała, zasłona świątyni rozdarła się, skały rozpadły się,  piekło umarłych wydało: my zaś pokłon oddajemy na miejscu, gdzie stały przeczyste stopy Twoje, śpiewając: Alleluja.

Ikos 9.
Nie  znajdą krasomówcy wykwintni, jakby się nie starali, słów zdatnych dla godnego dziękczynienia za boską Twoją Mękę, o Miłujący człowieka: nasze zaś dusze i ciała, serca i wszystkie członki, ze wzruszeniem wołają do Ciebie:
Jezu do Krzyża przygwożdżony, przygwóźdź do Krzyża i podrzyj cyrograf grzechów naszych.
Jezu, rozpostartymi na Krzyżu ramionami wszystkich obejmujący, przygarnij i mnie zbłąkanego.
Jezu, bramo dla twych owiec, w żebra przebity, ukrzyżuj ciało moje wraz z namiętnościami i pożądliwościami.
Jezu, w męczarniach konający, spraw aby serce moje nie myślało, że wie cokolwiek ponad Ciebie ukrzyżowanego.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 10.
Chcąc zbawić świat, niewidomych, chromych, trędowatych, niemych i głuchych uzdrowiłeś, duchy złe odpędziłeś, nierozumni zaś żydzi, złością dyszący i przez zawiść dręczeni, przybili Cię do Krzyża, zapomniawszy pieśń: Alleluja.

Ikos 10.
Jezu, Królu Przedwieczny, Ty mękę cierpisz z powodu mojego braku wstrzemięźliwości, aby całego mnie czystym uczynić, we wszystkim nam przykład dając, żebyśmy we wszystkim chodzili w twoje ślady:
Jezu, miłości niewypowiedziana, któryś krzyżującym Cię grzechu nie policzył,
Jezu, któryś z mocnym wołaniem i łzami w ogrójcu się modlił, naucz i nas modlić się gorliwie.
Jezu, któryś wszystkie proroctwa o sobie wypełnił, wypełnij ku dobremu pragnienia serc naszych.
Jezu, któryś ducha Twego w ręce Ojca oddał, w godzinę odejścia mego przyjmij ducha mojego.
Jezu, szaty Twoje dzielić pozwalający, łagodnie duszę moja od ciała oddziel.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 11.
Pieśń poruszającą przynosiła Ci Nieskalana Matka Twoja, wołając: chociaż cierpisz na Krzyżu, znam cię przez Ojca z żywota przed jutrzenką zrodzonego, widzę bowiem, jak całe stworzenie współcierpi z Tobą, gdy oddajesz ducha Twego Ojcu, przyjmij i mego ducha, i nie pozostaw mnie samą, wołającą: Alleluja.

Ikos 11.
Jak jaśniejąca świeca, przy Krzyżu płonęła miłością do Ciebie bólem matczynym ogarnięta Nieskalana Dziewica, gdy zachodziłeś do grobu, Słońce Sprawiedliwości, wespół z jej płaczem i nasze od serca te oto modlitwy przyjmij Panie:
Jezu, który na drzewo dał się podnieść, aby nas upadłych do Ojca Swojego wznieść ze sobą,
Jezu, który nieskalanemu Janowi zawsze Dziewicę Matką uczyniłeś, żeby nas dziewictwa i czystości nauczyć.
Jezu, któryś Tej, co Ciebie, Boga Słowo urodziła, ucznia powierzył, powierz i nas wszystkich jej matczynemu orędownictwu.
Jezu, świata i piekła Zwycięzco, zwycięż niedowiarstwo, pychę życia i pożądanie oczu w nas żyjące.
Jezu, burzycielu władzy śmierci, od śmierci wiecznej mnie wybaw.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 12.
Łaską Twoją obdarz mnie Jezu, Boże mój, przyjmij mnie, jak przyjąłeś Józefa z Nikodemem, abym jak czyste płótno przyniósł Ci duszę swoją, i wonnościami cnót namaścił przeczyste Twoje Ciało, i jak w grobie, w sercu swoim Cię zawarł, wołając Alleluja.

Ikos 12.
W pieśniach wychwalając Twoje dobrowolne ukrzyżowanie, kłaniamy się Męce Twojej Chryste, wierzymy z setnikiem, żeś zaiste Synem Bożym, który ma przyjść na obłokach z mocą i chwałą wielką: wtenczas nie zawstydzaj nas, za cenę Krwi twojej odkupionych i wołających te słowa:
Jezu, Wielki Cierpiętniku, przez płacz Dziewiczej Twej  Matki, od płaczu wiecznego nas wybaw,
Jezu, przez wszystkich opuszczony, nie pozostaw mnie samego w godzinę śmierci mojej.
Jezu, z Marią Magdaleną nóg Twoich dotykającego, przyjmij mnie,
Jezu, ze zdrajcą i oprawcami Twymi nie potępiaj mnie.
Jezu z dobro-rozumnym łotrem do raju wprowadź mnie.
Jezu, Synu Boży, wspomnij na nas, gdy przyjdziesz w Królestwie Twoim.

Kondakion 13.
Jezu Chryste, Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przyjmij to małe dusz naszych dziękczynienie i uzdrów nas przez zbawczą Twą Mękę od wszelkiej choroby duszy i ciała, osłoń nas Krzyżem Twoim przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i przy końcu żywota naszego nie opuszczaj nas, abyśmy przez śmierć Twoją wybawieni od śmierci wiecznej, zawsze wołali Tobie: Alleluja.

Kondakion ten powtarzamy trzykrotnie, po czym jeszcze odmawiamy Ikos 1. Uzupełniając chóry Aniołów…, oraz Kondakion 1. O Waleczny Hetmanie…

Modlitwa
Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego! Stwórco nieba i ziemi i Zbawicielu świata; oto ja niegodny i spośród wszystkich najbardziej grzeszny w pokorze zginam kolana mego serca przed majestatem Twojej wielkości i wielbię w pieśniach Krzyż i Mękę Twoją i Tobie, Królowi wszystkiego i Bogu, składam dziękczynienie, Iżeś zachciał przyjąć jako człowiek wszystkie zmagania, poniżenia, znęcanie i męki, cierpliwie je znosząc; aby stać się dla nas wszystkich we wszelkim smutku, potrzebie  i strapieniach współcierpiącym Pomocnikiem i Wybawicielem. Wiem, że to wszystko Tobie wszechmocny Władco nie było potrzebne, lecz dla zbawienia człowieczego, chcąc nas odkupić od srogiej niewoli wroga, Krzyż i Męki przecierpiałeś. Czymże więc odwzajemnię się Tobie, o Miłujący człowieka, za wszystko co zniosłeś z powodu moich grzechów? Nie wiem, gdyż dusza i ciało i wszelka dobroć Twoimi są i wszystko, co posiadam jest Twoim i ja jestem Twój. Przeto, jedynie w Twoim miłosierdziu pokładając nadzieję, śpiewam o niewypowiedzianej i wielkiej Twojej cierpliwości. Wielbię pełne podziwu wyniszczenie i wysławiam niezmierzoną miłość Twoją. Kłaniam się najczystszej Twej męce i przepełniony miłością, całuję Twe  rany i wołam: Bądź miłościw mnie grzesznemu, i spraw aby święty Krzyż Twój, nie pozostał dla mnie bezowocnym, lecz abym  z Wiarą przyjmując teraz Twoje męki, stał się godnym ujrzeć także chwałę Królestwa Twego na niebiosach; Ciebie bowiem wysławia i opiewa wszelkie stworzenie, z  niemającym początku Twoim Ojcem i Przenajświętszym i Życiodajnym Twoim Duchem, teraz i zawsze i na wieki wieków.

18-000398001_1296239551473[1]tł. ks. Piotr Nikolski, ks. Grzegorz Cebulski

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Akatysty ku czci Świętej Trójcy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s